WNĘTRZARSKIE HITY BEZPIECZNE DLA KOTA – CZĘŚĆ I – Czy rośliny przy kotach mają rację bytu?

Fot. Dimitri Houtteman / Pixabay

Rośliny w domu to piękna ozdoba z szerokim wachlarzem zalet. Są nie tylko pięknym elementem wystroju, ale też świetnie wpływają na nasze samopoczucie. Jednak jeśli posiadamy kota to na pierwszym miejscu powinniśmy sprawdzić czy są trujące dla naszego kota! Bezpieczeństwo przede wszystkim! :)

Rośliny w domu gdzie mieszkają koty to temat bardzo drażliwy dla niektórych osób. Jednak ja wychodzę z założenia, że da się, jeśli ma się koty, które nie zwracają uwagi na zieloności w naszym mieszkaniu. Hurr durr, jak to kot nie interesuje się roślinami? Ano tak się zdarzyć może, że w może je mieć w głębokim poważaniu i od lat nie miałam wykopanej ziemi z doniczki, zalanego uryną kwiatka czy pogryzionych liści. Także, nie ma co zakładać, ze skoro Twój kot gryzie, to wszystkie inne też. Jednak jak w każdej regule…są wyjątki. W dzisiejszym artykule podam Wam podstawowe gatunki roślin doniczkowych, które są wnętrzarskim hitem, ale jednocześnie są bezpieczne dla kota. Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Uwaga: nie jesteśmy ogrodniczkami, bazujemy na WŁASNYCH doświadczeniach w pielęgnacji kwiatów. Każdy kwiat jest inny, i kot także. Możecie, ale nie musicie stosować tych metod, podajemy tylko wskazówki, które mogą się przydać KAŻDEMU kociarzowi.


Spis treści:

  1. Rośliny przy kotach? Da się!
  2. Jak zabezpieczyć roślinę – podstawy
  3. Jakie gatunki najlepiej sprawdzają się przy kotach?
  4. Rośliny z tej samej strefy klimatycznej czy mieszane?
  5. Pielęgnacja roślin przy kotach.

Rośliny przy kotach? Da się!

Oczywiście, że się da, trzeba tylko zrozumieć kota i mechanikę jego działań instynktownych. Dla kota jeśli coś przynosi korzyść jest bardzo atrakcyjne. Ta korzyść może być absurdalna dla nas, ale dla kota bardzo interesująca i warta jego uwagi. Poniżej spisałam Wam najczęściej występujące zachowania u kotów, które upodobały sobie kwiatki jako coś, czym warto się zainteresować.

Doniczki traktowane jako kuweta – to nic innego jak korzyść w postaci dodatkowej kuwety, miejsca, gdzie można oznaczyć teren. Sam zapach ziemi do kwiatów może powodować u kota chęć do załatwienia swoich potrzeb w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Naturalny zapach ziemi to stymulant dla kota, który uruchamia u niego instynkt kopania.

Podgryzanie trawopodobnych i cienkich liści – kot nie rozróżnia gatunków trujących oraz tych co nie nadają się dla zwierząt do spożycia (chociażby ze względu na ostre liście, które mogą poranić podniebienie i przełyk). Naszym zadaniem jest uchronienie naszego pupila przed dostępem do takich roślin. Korzyścią dla kota jest tutaj możliwość zjedzenia takiego liścia ze względu na kłaczki – koty traktują takie ozdobne rośliny jako odkłaczacze.

Rośliny płożące lub krzewy traktowane jako legowisko – jeśli posiadamy takie rośliny w swojej kolekcji to warto również pomyśleć o zabezpieczeniu dla nich. Z niewiadomych przyczyn koty często upatrują sobie w takich krzaczkach świetne miejsce do spania. Dla nich to jest korzyść, więc trzeba zabezpieczyć roślinę tak, by nie stanowiła dla nich potencjalnego miejsca do wymoszczenia się. Kot kotem, ale roślinie szkodzi takie traktowanie, więc nie pozwólmy kotu na ingerencję ;)

Rośliny traktowane jak zabawka – no jak kot ma się nie pokusić o trącenie zwisającego sukulenta (który notabene jest trujący dla sierściucha)? Np. Taki Starzec Zwisający (łac. Senecio rowleyanus) wg kociego toku myślenia jest idealny jako zabawka. Takie rośliny najlepiej zatem zabezpieczyć tak, by kot nie miał do nich dostępu – obecnie na rynku jest wiele dostępnych rozwiązań, które wpasują się w każdy styl designerski.

Jak widać zachowań tych stanowczo powinniśmy unikać. Niektóre z nich są związane z problemami zdrowotnymi (o czym niżej),niektóre zaś nie mają uzasadnionych podstaw behawioralnych – tak się po prostu dzieje. Agresją pasywną lub werbalną nie oduczymy kota z “korzystania” z uwidzianych miejsc. Trzeba do tego podejść tak, by kot przestał w tym widzieć atrakcję.

 

Jak zabezpieczyć roślinę? – podstawy

Wbrew pozorom da się tak ustawić rośliny, by było ładnie dla nas i bezpiecznie dla kota. Oczywiście, jak już wcześniej wspomniałam zawsze może się zdarzyć sytuacja, że rośliny są tak ciekawe dla naszego pupila, że nie powstrzyma go nawet najwyższa półka czy wysoka lodówka. Zawsze znajdzie się gdzieś wyjątek od reguły, więc nie należy każdego kota wrzucać do worka z kategorii “tych, które zrzucają i niszczą rośliny”

Przede wszystkim musimy pamiętać, by przy zabezpieczaniu doniczki, zachować właściwości ziemi, które są najważniejsze dla rośliny pod względem rozrostu. W przypadku roślin tropikalnych, które lubią dostęp do wody, należy pamiętać aby osłona, którą nałożymy na doniczkę, miała możliwość swobodnego przepuszczania wody i powietrza. Bez tego ani rusz, gdyż “zapocenie” wodą, która się skropli i podczas upałów może podnieść temperaturę przy samym podłożu, może być złym doświadczeniem dla naszego kwiatka.

Drugim sposobem jest pójście w naturę i wyłożenie doniczki naturalnymi materiałami, które stricte nie będą się kojarzyły kotom z miejscami zdatnymi do załatwiania swoich potrzeb. Brak możliwości grzebania w doniczce powinien skutecznie zniechęcić naszego pupila do takich zachowań. Jednak jako, że koty to zwierzęta skryte… warto zainteresować się diagnostyką układu  moczowego, gdyż koty nie robią nic złośliwie. Sikanie poza kuwetą jest pierwszym objawem, ze jest coś nie w porządku! (KLIKNIJ BY PRZEJŚĆ DO ARTYKUŁU). Więcej o przyczynach i rokowaniach w problemach okołokuwetowych znajdziecie w podlinkowanym tekście.

Więcej o zabezpieczeniach doniczek i kwiatów znajdziecie za jakiś czas w opracowywanym przez nas e-booku, który będzie dostępny w newsletterze (również niebawem)!

 

Jakie gatunki najlepiej sprawdzają się przy kotach?

To jest pytanie dość indywidualne. Oczywiście bezwzględnie sprawdzają się te, które są bezpieczne dla kotów. Przede wszystkim trzeba dokładnie sprawdzać czy dany gatunek nie powoduje podrażnień żołądka, wymiotów, paraliżu układu nerwowego. Mimo, iż np. chcemy urządzić wnętrze samymi hitami wnętrzarskimi, to jednak trzeba BARDZO uważać na dobór roślin, którymi chcemy obstawić nasze mieszkanie czy dom.

Dla osób zabieganych sprawdzą się np. rośliny, które lubią suche podłoże i nie wymagają ciągłego podlewania. Jeśli zapomnisz o ich istnieniu, to np takiej Marancie (łac. Marantaa) nic się nie stanie jeśli będzie stała w miejscu, w którym będzie miała zapewniony półcień.

Również dobrym rozwiązaniem jest poszukanie producenta roślin sztucznych. Jeśli chcemy żyć w zgodzie z środowiskiem i samym sobą, to możemy pokusić się o wyszukanie takiego sprzedawcy, który gwarantuje to, że rośliny z jego asortymentu są robione z materiałów pochodzenia recyklingowego. Niestety, jeśli chcemy być bardzo eko, to to na pewno kosztuje i musimy się uzbroić w stalowe nerwy przy wyszukiwaniu roślin w akceptowalnej przez nas kwocie. No, ale czego się nie robi dla naszego pupila?

Ale nie bądźmy złej myśli! W najpopularniejszych roślinach tego sezonu znajdziemy również całkowicie bezpieczne, które możemy ustawić u siebie w domu. Jak już wspomniałam wcześniej – zawsze znajdzie się kot, dla którego nawet wiszący pod sufitem sukulent czy paproć (tak, istnieją gatunki bezpieczne dla kotów!) nie będą problemem. Ale jednak dopóki się nie przekonamy i sami nie spróbujemy, to nie będziemy wiedzieć jak nasz kot zareaguje na zieloności wokół siebie.

Spis roślin będzie również niedługo u nas dostępny, w formie katalogu z opisem rośliny. Jednak jeszcze chwilę musicie na niego poczekać. :)

 

Rośliny z tej samej strefy klimatycznej czy mieszane?

Uwaga: są to moje własne obserwacje, które na przestrzeni lat zauważyłam w moim mieszkaniu. Warunki “mikroklimatyczne” mogą być różne w każdym pokoju czy pomieszczeniu. Są to obserwacje luźne, nie naukowe.
Osobiście uważam, że dobrze by było zachować jednorodność klimatyczną pod względem preferowanych roślin. Pozwala to nam na unormowanie warunków “hodowlanych” dla roślin i nie sprawia problemów w późniejszej pielęgnacji. Świetnym pomysłem jest wprowadzenie pokoi tematycznych pod względem posiadanych roślin.

Na pierwszy rzut oka może się nam wydawać, że każdy pokój ma podobne warunki. Niestety, są to mylne obserwacje. Np. pokoje wychodzące oknami na zachód mają dostęp do słońca w godzinach popołudniowych, co jest wskazane dla roślin zwijających swoje kwiaty czy liście na noc (jak np. tulipany, ale one są trujące dla naszych podopiecznych!). Innymi warunkami mikroklimatycznymi będą charakteryzować się pokoje wychodzące na wschód, a jeszcze inne będą panować w pomieszczeniach zacienionych. Będziemy o tym pisać chociażby w naszym newsletterze! :)

 

Pielęgnacja roślin przy kotach

Tutaj powinniśmy uzbroić się w niekończące się pokłady cierpliwości. Każda zmiana czy nasze zainteresowanie roślinami może spowodować również zainteresowanie ze strony naszego kota. Można śmiało powiedzieć, że im młodszy koty, tym większe będzie jego zaciekawienie tym co się dzieje np. podczas podlewania czy przesadzania roślin.

Na czas pracy z roślinami (jeśli mamy w planach przesadzanie) warto wygospodarować sobie miejsce, w którym będziemy mogli swobodnie działać, bez wizji późniejszej katastrofy w postaci utarzanego ziemią kota czy rozbitej doniczki. Kot, widząc Twoje zainteresowanie może spróbować tej rzeczy bez względu na to co się później będzie działo – widzi w tym korzyść (sobie tylko znaną), a więc opłaca się poświęcić czas i nie dawać za wygraną w przypadku np. rozsadzania roślin na kilka mniejszych sadzonek.

Remedium? Pozwolić kotu na obserwację z boku. Dzięki temu nie będzie nam wchodził w środek roślinnego ambarasu. Zobaczy też, że tam nie ma nic interesującego (no, może poza ziemią, w której można pogrzebać i kamykami, które można poturlać) i nie ma sensu pchać się na siłę w miejsce nie przeznaczone dla kota.

To czy zdecydujemy się na rośliny jest naszą całkowicie samodzielną decyzją. Wszystko zależy od naszego trybu życia, ilości posiadanych kotów oraz ich charakterów. Zdarza się niestety, że jesteśmy zmuszeni do zrezygnowania z zielonego wokół siebie – może się nam trafić kot, dla którego rośliny są świetną zabawką i nic go nie powstrzyma. Jednak dopóki nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieć jak nasze zwierzaki (nie tylko koty) zareagują na coś nowego w ich otoczeniu.

Do odważnych świat należy! :)


Tekst: Justyna Królak