FELINES E-MAGAZYN

Portal dla kociarzy z pasją!

ABC KOCIEGO ŚWIATA BEZPIECZEŃSTWO

Lizanie folii – dlaczego koty to robią?

Lizanie folii - obrazek
Zabawa w folii powinna odbywać się zawsze pod naszym nadzorem. Niewiele trzeba by zdarzyło się nieszczęście. Wystarczy chwila by kot się zaplątał. Ponadto kotu warto zapewnić rozrywki codziennie wieczorem lub o różnych porach dnia – dzięki temu zniwelujemy te nawyki, do których kot ucieka się w chwilach nudy.
Fot. filatovvlad0 from Pixabay

Lizanie folii i jej przeżuwanie to jedna z zagadek, którą od lat starają się rozwiązać kociarze. Niektóre koty wręcz uwielbiają memłać, żuć, gryźć i lizać plastik, który w naszych oczach jest jedynie odpadem, który można wykorzystać przy przeniesieniu zakupów do domu. Co zatem powoduje, że foliówki i plastikowe torby są tak pożądanym przez kota przedmiotem?

Skrobia kukurydziana – uzależniająca przyjemność

Przyjemność z memłania i lizania folii może wynikać z… tego z jakich półproduktów jest ona pozyskiwana. Zauważyłam, że moja jedna kotka kocha lizać te reklamówki, które mają w swoim składzie skrobię kukurydzianą. Kukurydza to nic innego jak węglowodany, które mają w swoim składzie cukier prosty czyli skrobię. Koty nie odczuwają słodkiego smaku, ale jest on takim samym uzależniaczem jak dla nas.

Dlatego też w niektórych karmach znajdziemy cukier, gdyż jest to polepszacz smaku. Koty spożywając jego duże ilości uzależnią się od niego, a co za tym idzie będą chętnie wylizywały torby, które mają choćby śladowe ilości skrobi. Moje koty dostają kręćka jak poczują kukurydzę, ale nie dostają jej, gdyż kot jest 100% mięsożercą i nie potrzebuje w swojej diecie zbędnych wypełniaczy jakim jest kukurydza.

Faktura torby, a lizaniowe guilty pleasure.

Wedle niektórych źródeł lizanie folii może być związane z przyjemnością jaką odczuwa nasz kot. Nawet my, jako ludzie odczuwamy przyjemność jak dotykamy niektórych materiałów czy struktur, które mamy dookoła siebie. Dodatkowo można uznać, że kot szukając ukojenia w fakturze torby po prostu…. nudzi się. Dlatego warto naszemu mruczkowi zapewnić codzienną dozę zabawy, by nie myślał w ucieczkę do nawyków zabijających nudę.

Memłanie i połykanie plastiku może być niezwykle groźne dla naszych mruczków. Połknięcie plastiku może skończyć się skrętem jelit, a w najgorszym przypadku nawet i śmiercią. Niektóre koty tak uwielbiają żuć plastikowe torby, że w pokojach, w których przebywają trzeba chować wszystko co ma fakturę podobną do plastiku. Przyjemność lizania takich torebek nie jest rzadkim zjawiskiem – świadczą o tym chociażby mnogie zapytania na kocich grupach.

Jak zniwelować lizanie folii?

Najbardziej powszechną taktyką jest po prostu rezygnacja z plastikowych torebek. Najprościej to zrobić przez zakup wielorazowych lnianych lub bawełnianych woreczków i toreb. Na rynku jest obecnie tak duży wybór, że każdy z nas będzie mógł znaleźć produkt odpowiedni dla naszych wymagań. Dodatkowo foliówki, w które pakujemy wyroby garmażerskie i mięsne (dla siebie) możemy wziąć ze sobą do sklepu i spytać się o możliwość spakowania produktu do swojego opakowania. Jest to coraz powszechniejsza praktyka w myśl filozofii zero/less waste. Dzięki temu do domu nie zniesiemy niepotrzebnych rzeczy, a i przyczynimy się do zmniejszenia zapotrzebowania na produkcję takich foliowych toreb.

Zapewnienie odpowiednich rozrywek naszym kotom należy przede wszystkim do nas. My podjęliśmy się opieki nad nimi i jesteśmy za nie odpowiedzialni. Kot znudzony często będzie uciekał do nawyków, które kojarzy ze zwróceniem naszej uwagi. I do tych zachowań należy lizanie folii. To niepożądane zachowanie można zniwelować poprzez zachowanie cyklu łowieckiego naszego kota. Ponadto chowając smakołyki po całym domu sprawimy, że kot nie będzie miał czasu na czyhanie na pozostawioną torbę.

Dodatkowo warto spojrzeć na przeszłość naszego kota. Jeśli nasz pupil żył jakiś czas jako kot wolnożyjący lub schroniskowy to może mieć skłonności do złodziejstwa ze względu na dużą konkurencję przy misce. Takie przypadłości ciężko samemu zniwelować, więc warto zaprosić do domu sprawdzonego behawiorystę by ten/ta wydedukował skąd mogło się to wziąć u naszego zwierzaka. Taka analiza nie tylko pozwoli wysnuć odpowiednie wnioski, ale też dzięki temu wdrożymy odpowiednie postępowanie w swoim domu i otoczeniu.

%d bloggers like this: