KONMARI vs KOTY – CZĘŚĆ I – czy minimalizm sprawdza się przy zwierzakach?

Fot. dannyworking / Pixabay.com

Koty i minimalizm? Jak to może się sprawdzić? Czy myśmy już upadli na głowę? Przy zwierzakach zazwyczaj nie ma czasu na zastanawianie się czy aby ich przestrzeń nie jest przeładowana bodźcami, czy kolory są takie, że dobrze się przy nich wypoczywa… Niemniej z własnego doświadczenia powiem Wam, że są to kwestie które się wzajemnie uzupełniają. Szczególnie w trudnych kocich przypadkach minimalizm jest bardzo pomocny w trakcie przemieszczania się naszego podopiecznego. Jak doprowadzić swoją domową przestrzeń do ładu? O tym piszę w dzisiejszym artykule.

Czym jest minimalizm? Minimalizm to nic innego jak filozofia życia. Może być on postrzegany przez wielu z nas jako samo posprzątanie i zniwelowanie przytłaczających przedmiotów z naszego otoczenia, a można też przeistoczyć to w swoisty styl życia. Minimalizm może być postrzegany również jako ograniczenie stresów wokół siebie. Jak mówi powiedzenie “ile ludzi tyle opinii”. Każdy z nas może znaleźć w minimalizmie coś, w czym się odnajdzie. U mnie zaczęło się od czytania pewnej grupy na portalu społecznościowym – istna skarbnica wiedzy. Wdrożyłam się w ten styl tak, że jestem obecnie w trakcie generalnego organizowania domu od początku…

 

Od czego zacząć i jak pogrupować rzeczy?

Marie Kondo, bo tak się nazywa autorka książki “Magia sprzątania”, proponuje by podzielić rzeczy na 5 grup:

  • Ubrania codzienne i okrycia wierzchnie – żeby nie generować śmieci w ilościach strasznych… warto posegregować takie ubrania na kilka podkategorii. Zapytacie pewnie jakie. Każdy ma swój system segregacji rzeczy, ale można skupić się na koszulkach, swetrach, bluzach, butach, płaszczach, kurtkach, etc.
  • Książki, papiery i dokumenty – u mnie wybór był prosty. Wszelkie książki nie zgodne z moimi zainteresowaniami, te których nie lubię, poszły do kartonu. Karton dalej poszedł do osób, które organizują bazarki pomocowe dla zwierząt.
  • Akcesoria kosmetyczne, kosmetyki – porządkowanie tej kategorii zazwyczaj zabiera najwięcej czasu. U mnie wiązało się to z całkowitą wymianą kosmetyków na te naturalne i lepsze składem.
  • Wszelkie inne przedmioty – pudełka, organizery, wszystko inne co Ci przyjdzie do głowy możesz włożyć w tą kategorię. Tutaj warto też skupić się na zabawkach, które ma nasz kot i przyborach należących do naszego sierściucha.
  •  Pamiątki, rzeczy do których czujemy sentyment – najcięższa dla nas kategoria. Wiele z tych przedmiotów (jak nie wszystkie) wiążą się z wspomnieniami, gorszymi i lepszymi chwilami. Dla mnie najważniejsze są te pozytywne wspomnienia i na nich skupiam się w życiu.

Jeśli już pogrupowaliśmy sobie te przedmioty na kategorię to możemy wziąć się za rozgrupowanie domowego sprzątania pomieszczeniami. Warto rozpocząć od tych najbardziej (według Was) zapomnianych, gdzie nazbierało się najwięcej przedmiotów i przeszkadzajek. Mieszkanie z kotami to patrzenie przede wszystkim na funkcjonalność i swobodę poruszania się po naszych/kocich drogach.

 

Jak się mają te kategorie do kotów? Nie widzę związku!

Fot. Mimzy / Pixabay.com

Pisząc ten tekst mam na myśli tych kociarzy, którzy faktycznie chcą zmienić swoje otoczenie w funkcjonalne i bez zbędnych przydasiek. Osobiście czuję różnicę po dogłębnym odgraceniu mieszkania, a moje koty mają również więcej swojej przestrzeni. Spójrzmy zatem na powyższe kategorie, jak możemy skorzystać na tym i my i koty.

  • Ubrania codzienne i okrycia wierzchnie – Nie ukrywam, że nie patrzyłam na osierścienie rzeczy. Do czasu, aż nie zaczęła mi ona przeszkadzać w pracy czy na spotkaniach formalnych – nie jest to najlepsza wizytówka dla osób, które są z nami na takim spotkaniu. Dlatego rzeczy, które mogą być łatwo zasierścione (płaszcze, swetry) poszły do sekcji wiszącej w szafie i na najwyższą półkę, gdzie koty nie mają dostępu. Na płaszcze warto również zakupić specjalne folie ochronne, które je zabezpieczą przed niechcianymi kłakami – nie oszukujmy się, posiadanie zwierzaka to nie tylko przyjemności, ale też wyrzeczenia i często zmiana stylu życia.
  • Książki, papiery i dokumenty – U mnie wybór był łatwy. Wszelkie stare, nieaktualne dokumenty skończyły jako rozpałka do ogniska/kominka. Reszta została zniszczona w niszczarce, jeśli nie miałam dostępu do wyżej wymienionych. Ilość papierów znacznie zmniejszyła się, a co za tym idzie – koty zyskały dodatkowe miejsce do leżenia na biurku i drukarce…
  • Akcesoria kosmetyczne, kosmetyki – Wielu z Was zapewne niejednokrotnie widziało filmiki z kotami, które z lubością zrzucają przedmioty w łazienkach czy z toaletek. Aby uniknąć takich sytuacji (i przy okazji zagrożeń dla naszych zwierzaków – niektóre substancje z potłuczonych słoików czy butelek mogą być dla nich szkodliwe!) warto po prostu zorganizować swoją przestrzeń z kosmetykami tak, aby nasz zwierzak nie miał do nich dostępu. I tu z ratunkiem przychodzą nam portale aukcyjne, gdzie wybór zamkniętych organizerów jest coraz większy.
  • Pamiątki, rzeczy, do których czujemy sentyment – Według Marie Kondo jest to dla nas najcięższa kategoria. Np. taki stary kocyk, na którym sypiał nasz pierwszy kot może generować dużo emocji i jest to zrozumiałe. Niemniej warto się nad tym zastanowić czy ta sentymentalna rzecz uruchamia w Was pozytywne czy negatywne wydarzenia? Jeśli negatywne to znak, że jest to moment by pożegnać się z tą rzeczą raz na zawsze. Po co przysparzać sobie dodatkowych i niepotrzebnych stresów? Zostaw te przedmioty, które powodują pojawienie się pozytywnych emocji na temat wspomnienia związanego z tymi rzeczami. Tak samo tyczy się starych zabawek – kot przy zabawie sentymentalną myszką zbił wazon i to boli do dzisiaj? Wyrzuć, nie ma sensu tego w sobie więcej tłumić.

 

Jak widzicie – funkcjonalność posiadanych przedmiotów można odnieść nie tylko wobec siebie, ale i futrzaków z nami mieszkającymi. I o tym będzie ta seria. W następnej części wskażę Wam jakimi zasadami można kierować się w trakcie sprzątania pod kątem kotów i właśnie funkcjonalności. Jeśli jesteście ciekawi dalszych tekstów na temat minimalizmu przy kotach, nie zapomnijcie zasubskrybować nas na FB i pozostałych profilach, by być na bieżąco!


PS. Nie zapomnij ocenić tekstu po lekturze! :)