FELINES E-MAGAZYN

Portal dla kociarzy z pasją!

KOCI LIFESTYLE

Dlaczego zabezpieczony balkon to „must have” każdego kociarza?

Dlaczego warto zabezpieczać balkony?
Warto zabezpieczać balkony! Dla nas to miejsce, gdzie możemy się zrelaksować, a dla kotów to azyl, gdzie mogą poleżeć na świeżym powietrzu. Dlaczego mamy narażać się na niepotrzebny stres i myśli czy kot znowu nie przekroczył granicy bezpieczeństwa?
Fot. Daga_RoszkowskaPixabay

Żywe dyskusje na social media dowodzą, że jest to nadal temat dyskusyjny i nieakceptowany (niestety) przez wielu kociarzy. W artykule tym postaram się Wam wskazać pozytywy dlaczego właśnie takie zabezpieczenie balkonu jest najlepszym rozwiązaniem dla naszych kotów. Bloki mieszkalne niestety nie mają takich możliwości jak domki jednorodzinne. Ale dzięki coraz bardziej rozbudowanym ofertom możemy pokusić się o zabezpieczenie bezinwazyjne. A to zawsze coś.

Dlaczego warto mieć zabezpieczony balkon?

Moje koty są typem kota „nieskaczącego”, ale z silnym instynktem łowcy. Dlatego zdecydowałam się na początku zabezpieczyć balkon tylko do barierki. Jednak warto wziąć pod uwagę zachowania własnego kota i osiatkować balkon wedle własnych standardów. Patrzenie na innych w tym przypadku to jedynie inspiracja tym jak to można zrobić. Poziom zabezpieczeń powinien zależeć od tego jak Twój kot zachowuje się.

Od pewnego czasu zaobserwowałam powrót srok, które są u mnie na osiedlu co roku. Są tak bezczelne, że potrafią atakować zwierzęta wypoczywające na balkonach. To kolejny argument, który przemówił na korzyść pełnego zabezpieczenia tej przestrzeni. Ataki ze strony namolnych ptaków to dla zwierząt (i Opiekuna) niepotrzebny stres i nerwy, które w okresie chowu młodych podlotów, są na najwyższym poziomie – ataki wtedy są intensywniejsze i częstsze niż wtedy, gdy ptaki siedzą w gnieździe wysiadując jaja.

Kolejnym argumentem, który przemawia na korzyść zabezpieczonego balkonu to brak nerwów w postaci myśli „co zrobię jak mi kot ucieknie?”. Siatka to w pełni rozwiązuje. Koty są wszędobylskie, ciekawskie, wejdą nawet w najmniejszą szparę by sprawdzić co jest poza nią. W kocim świecie istnieje zasada, że jak głowa przeszła to reszta tym bardziej przedzie. Dla kota w większości to nie problem, gdyż są to zwierzęta niezwykle elastyczne. Nadmierne wysokości to dla nich konkretne niebezpieczeństwo i nie zawsze kot ma to szczęście by wylądować na czterech łapach po skoku z wysokiego piętra.

 

Czy zabezpieczony balkon to koniec zagrożeń dla kota?

Nie całkiem. Zabezpieczony balkon To również nowe wyzwania dla nas jako Opiekunów swoich pupili. W niektórych przypadkach, jeśli widzimy, że kot objawia skłonności wspinaczkowe (a trzeba wspomnieć, że koty to zwierzęta wysokościowe) to warto zastanowić się czy najzwyklejsza siatka nylonowa wytrzyma wspinaczki naszego zwierzaka. Niektóre koty to takie kamikadze, że nawet nylonowa siatka nie jest dla nich przeszkodą.

Im mocniejsza siatka tym większy wydatek. Jednak zwiększając proporcjonalnie wytrzymałość siatki do możliwości kota, któremu chcemy zapewnić zabezpieczony balkon, mamy pewność, że wytrzyma ona akrobacje naszego wspinacza.

Ponadto kolejnym zagrożeniem są wszelkie owady. Nie wszystkie są bezpieczne dla naszych kotów i nawet zabezpieczony balkon nie gwarantuje nam tego czy aby nie wpadnie osa czy szerszeń, które są niebezpieczne dla człowieka (oczywiście jeśli ich nie wkurzymy to nic nam nie zrobią), a tym bardziej dla kota. Rozwiązaniem jest wtedy siatka moskitierowa w drzwiach, ale to tylko pośrednie zabezpieczenie przed wpadaniem bzyków do mieszkania. Nadal musimy mieć na uwadze swojego podopiecznego.

 

Zabezpieczony balkon to azyl dla Ciebie i Twojego kota!

Główną zaletą zabezpieczonego balkonu jest fakt, że możesz tam przebywać bez generowania nerwów i stresów. Azyl w mieszkaniu to kwestia indywidualna. Osobiście uwielbiam siedzieć rano na balkonie w towarzystwie moich kotów i z kawą. Daje mi to chwile wytchnienia i relaksu przed kolejnym ciężkim dniem.

Najczęściej balkony i tarasy są użytkowane w sezonie letnim, kiedy zaczyna się robić ciepło i zielono. Niektóre koty jednak nie zważają na porę roku i wychodzą na balkon/taras nawet w sezonie zimowym. Moje koty właśnie do takich należą. Dlatego postawiłam na zabezpieczenie całoroczne, a nie tylko sezonowe. Daje mi to poczucie bezpieczeństwa. Na krótką chwilę mogę kota zostawić samego, bez obaw, że się zaklinuje w barierce lub skoczy za ptakiem, bo ten miał czelność przelecieć za blisko kota.

 

Idealnie zabezpieczony balkon to marzenie większości racjonalnie myślących kociarzy. Jest to inwestycja długoletnia i praktycznie jednorazowa. Oczywiście są rozwiązania pośrednie, ale trzeba się liczyć z tym, że konserwacja np. nylonowej siatki będzie dużo droższa niż np. metalowej z ocynkiem. Spokój ducha, relaks, chwila wytchnienia to główne pozytywy takiego zabezpieczenia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: