FELINES E-MAGAZYN

Portal dla kociarzy z pasją!

KOCI LIFESTYLE

Czy trzeba wychodzić na spacer z kotem?

Czy trzeba wyprowadzać kota na spacer?
Czy trzeba wyprowadzać kota na spacer? To pytanie zadaje sobie wielu Opiekunów swoich pupilów. Teoretycznie nie trzeba. Kot to zwierzę typowo domowe, wiec jeśli nie jest nauczony codziennych spacerów to nie będzie tęsknił za wychodzeniem na zewnątrz. Spacery to również nowe zagrożenia dla nas jako Opiekunów, jak i dla naszych kotów. Czy warto?
Fot. g3gg0Pixabay

Wypuszczanie kota samopas jest nadal kontrowersyjnym tematem. Wyprowadzanie kota na spacer już mniej. Czy warto kotu fundować taką rozrywkę? Jednak czy jesteśmy zdolni do poświęceń w postaci codziennych spacerów z naszym kotem? Jest to obowiązek, który jak w przypadku psów trzeba przeprowadzać regularnie. Dlaczego regularnie? Odpowiedź znajdziecie w tekście! Zapraszam do lektury!

 

Jak wygląda wyjście na spacer z kotem?

Koty są mega inteligentnymi zwierzakami. Każdy nasz ruch mogą skojarzyć z konkretną aktywnością. Dlatego na przykład jak szykujemy się do pracy to one już wiedzą, że nas nie będzie przez dłuższy czas w domu. Tak samo z szykowaniem posiłków. One wiedzą kiedy jest ta pora i zaczynają nam delikatnie sygnalizować kręceniem się koło kuchni i misek, że to już ten czas by dać im jeść.

Zatem jak wygląda przygotowanie kota do wyjścia na spacer? Początki są niewinne. Kot nie kojarzy jeszcze Twojego szykowania się z spacerem. Jednak kilka wyjść wystarczy by kot doskonale pamiętał co, jak i kiedy. Początkowa nauka chodzenia w szelkach może wyglądać komicznie z naszej perspektywy. Jednak z perspektywy kota, który nigdy nie był uczony chodzenia na szelkach jest to po prostu dyskomfort i naruszenie jego strefy komfortu.

Przed samym spacerem warto zatem nauczyć naszego kociaka czym są szelki. Niech je ponosi  20-30 minut codziennie. Pozwoli to nam przekonać naszego milusińskiego do nowego „czegoś” na sobie. Dzięki tej metodzie kot, który będzie pierwszy raz na zewnątrz nie będzie się pokładał i odmawiał eksploracji okolicy.

Początkowo kot będzie nieco wystraszony, jednak jeśli pozna okolice wystarczająco dobrze, coraz odważniej będzie je poznawał. Dlatego trzeba mieć oczy dookoła głowy. Na początek (jeśli nie mamy spokojnego osiedla) warto wybrać taką okolicę, gdzie będziemy mogli się szybko ewakuować w razie jakiegoś większego zagrożenia.

Zdarzają się koty, które nie boją się właściwie niczego i czują się „królem na dzielni”. Tutaj również warto monitorować kocie zapędy, bo nasz pupil w takich przypadkach może mieć chęć pogonić obcego psa. Może się jednak zdarzyć, że nawet największy odważniak spanikuje, kiedy sytuacja przerośnie jego poczucie bezpieczeństwa.

Zatem spacery z kotem to nie tylko relaks, ale także nasza zwiększona czujność. To nie tylko relaks, ale również obserwowanie kota i otoczenia oraz myślenie na przód za naszego zwierzaka. Koty nie mają tej zdolności, więc musimy przewidywać za nie co może się wydarzyć jeśli zdecydujemy się na spacer w innej okolicy.

 

Spacer: przyjemność czy obowiązek?

Tak, wyprowadzanie kota na spacer jest takim samym obowiązkiem jak w przypadku psich spacerów. Potrzeba tutaj samozaparcia, regularności i wdrożenia nowej rutyny, która zostaje niejako podporządkowana jeszcze bardziej przez kota. Jeśli wzięliśmy naszego pupila ze względu na brak porannych czy wieczornych spacerów, warto zastanowić się czy faktycznie chcemy takiej aktywności.

Brak regularności w spacerach destabilizuje koci porządek dnia. One też lubią rutynę i konkretne aktywności. Nie bez powodu niektóre „obowiązki” koty wykonują w określonych porach. Jeśli nasze spacery nie zostaną wprowadzone na stałe do naszego grafiku to możemy spodziewać się arii operowych pod oknem, na balkonie i pod drzwiami. A to nie jest przyjemne ani dla kota, ani dla nas, ani tym bardziej dla sąsiadów.

Dlatego jeśli nie jesteśmy w stanie poświęcić się kocim spacerom to myślę, że powinniśmy odpuścić chociażby dla świętego spokoju. Kot jeśli czegoś nie zna nie będzie za tym tęsknił ani tym bardziej nie będzie urządzał nam awantur pod drzwiami, że chce wyjść. Na spacer warto pójść, jednak w sytuacji gdy mamy tzw. „stresa” warto poczekać na dogodniejszy moment. My sami powinniśmy przywyknąć do tej myśli. Wbrew pozorom przeniesienie emocji nie działa jednostronnie. Zdenerwowanie może udzielić się również kotu.

 

Kiedy więc odpuścić takie wyprawy? Gdy Ty nie jesteś gotowy/gotowa to warto przemyśleć to jeszcze raz. Nie można tych kwestii pozostawiać na ostatnią chwilę. Spacer powinien być dla obu stron rozrywką, a nie wzajemnym stresowaniem się, bo „idzie nieznany pies”. Osobiście zrezygnowałam ze spacerów ze względu na średnio bezpieczną okolicę. Warunkiem jaki był dla mnie bezwzględny w to czas (którego mam mało) oraz bezpieczna okolica.

Koty to wrażliwe zwierzęta, które każdą zmianę odczuwają w różny sposób. Jedne będą „histeryzować”, inne schowają się w transporterze i nie będą chciały wyjść na zewnątrz. Jeśli kot nie będzie chciał chodzić na spacery – uszanujmy to. Nie wszystkie koty nadają się do takich aktywności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: